maqh just cruising along

411/2009 10

Samochodem przez Zachodnią Australię


Uwielbiam prowadzic samochod. Niektorzy sa zmeczeni jak tylko pomysla o siedzeniu za kolkiem przez pare godzin ale nie ja. Jak tylko jest szansa, zeby jechac gdzies daleko to ja zdecydowanie sie na cos takiego pisze, oczywiscie jesli na koncu podrozy jest cos ciekawego do robienia. I wlasnie dlatego - poza innymi rzeczami - wrzesien tego roku byl dla mnie super: przejechalem prawie 3000km w 2 weekendy. Druga wycieczka byla na poloc i kilka zdjec z niej jest tutaj i tutaj. Pierwsza natomiast byla w zdecydowanie przeciwnym kierunku - na poludnie i kilka fot stamtad powinno byc dostepnych juz niedlugo. Wiec jesli chcesz zobaczyc jak Dania wyglada w Australii to wpadnij tu niedlugo. A teraz pare zdjec z samego jezdzenia.

Typowa droga w Zachodniej Australii

1. Typowa droga w Zachodniej Australii kilkaset kilometrow od Perth

To zdjecie pokazuje typowa droge w Zachodniej Australii kilkaset kilometrow od Perth i to w sumie bez roznicy czy sie pojedzie na poludnie czy na polnoc. Roznica moze byc w proporcjach czerwonego i zielonego jaki sie widzi dookola. Na poloncy jest zdecydowanie bardziej goraco wiec czerwony i pomarancz otaczaja Cie z kazdej strony. Oprocz tego, mija sie zdecydowanie wiecej samochodow jesli jedzie sie na poludnie, w przeciwnym kierunku po minieciu miejscowosci Geraldton (jakies 400km od Perth) wiekszosc kierowcow bedzie Cie pozdrawiac gratulujac wybrania sie w droge prawie do nikad.

Pobocze drogi na polnocy

2. Pobocze drogi na polnocy

To oznacza ze czasami jedzie sie nawet i godzine zanim mija sie kolejny samochod wiec warto sie upewnic ze ma sie wlaczona dobra muze a w samochodzie dobre towarzystwo (ja zdecydowanie mialem i jedno i drugie!). Aha, warto sie tez upewnic ze ma sie wszystko co potrzeba w razie awarii samochodu, jest szansa ze bedzie sie akurat miedzy miejscowosciami i zwyczajnie nie bedzie zasiegu telefonu. Przydaje sie tez wiedziec jak daleko mozna zajechac przy aktualnym stanie paliwa w baku bo moze byc i 100km pomiedzy stacjami benzynowymi. Jak wracalismy z poludnia to dojechalismy na stacje z ok. 2 litrami, powiedzmy ze nie polecam tego typu przygod z dala od cywilizacji.

Drogi sa generalnie w bardzo dobrym stanie, organiczenie to 110km/h i przez wiekszosc czasu to jest wlasnie srednia predkosc bo nie ma zadnych miejscowosci przez ktore sie przejezdza. Chyba ze sie testuje swoj samochod jak ja czasami to wtedy... hmmm... srednia jest nieco wyzsza. Od czasu do czasu trzeba wyprzedzic tzw. pociagi drogowe (road trains) ktorych dlugosc moze dochodzic do 50m:

Pociag drogowy

3. Adam, moze taki bys poprowadzil?

Ale nawet jak sie na jakis czasu utknie za takim to nie ma stresu, po max 5, 10 kilometrach powinien byc dodatkowy pas do wyprzedzania wiec wcale nie zwalnia sie tak bardzo. Poza tym one nie jezdza wcale tak wolno. To zdecydowanie dobry pomysl zeby sie za jednym z takich "ukryc" o wschodzie slonca, zmroku albo w nocy. Bo wlasnie wtedy kangury nie sa Twoimi przeyjaciolmi, potrafia wyskoczyc wprost przed maske samochodu i wtedy w zaleznosci od tego co prowadzisz moze byc nieciekawie. My mielismy zreszta okazje sie przekonac jak to jest uderzyc jednego w nocy, z dala od cywilizacji, ok. godzine jazdy od naszego miejsca docelowego i bez zupelnie zadnych innych samochodow jezdzacych tak pozno. Na szczescie nic powaznego sie nie stalo ale zdecydowanie odradzam takie przygody tez.

Jesli podrozuje sie gdzies daleko to przez wiekszosc czasu jedzie sie po prostu droga szybkiego ruchu i jesli samochod jest szybki i wystaraczajaco wygodny to elegancja. Ale czasami chce sie zatrzymac w jakims interesujacym miejscu a oczywiscie nie wszystkie atrakcje sa przy glownej drodze. Wtedy wlasnie mozna doswiadczyc jazdy po typowej czerwonej zwirowej drodze i to wtedy samochod sie nieco pobrudzi. I to wtedy wlasnie samochody terenowe tak tutaj popularne sie przydaja. Nie zawsze sa konieczne zeby gdzies dojechac bo czasami to tylko kilkaset metrow zeby dojechac np. do oceanu.

Typowa podrzedna droga

4. Typowa podrzedna droga

Lokalna droga

5. Jeszcze raz typowy obrazek

Z drugiej strony jesli jest sie np. w Kalbarri i trzeba przejechac po drodze takiej jak ponizej 30km to na pewno terenowka przyda sie bardziej niz Matiz.

Droga wewnatrz Parku Narodowego Kalbarri

6. Droga wewnatrz Parku Narodowego Kalbarri

Ogolnie moim zdaniem kierowcy w Zachodniej Australii nie sa najgorsi ale z drugiej strony troche jezdzilem wczesniej w Polsce. I dlatego jak tylko ktos tutaj marudzi, ze ludzie nie wiedza jak jezdzic to ich wysylam do Europy, a przynajmniej niektorych czesci Europy gdzie nie trudno o szalencow na drogach (tak jak nie trudno o zle drogi). Ciekawa rzecza jest jak tutaj odbywa sie sprawdzanie czy ludzie nie jezdza na podwojnym gazie. Nie jest to jeden patrol policyjny ktory losowo zatrzymuje samochody tylko blokuja cala droge i zapraszaja wszystkich do takiego autobusu jak ponizej na badania. Czasami liczba samochodow ktore zostaja zaparkowane obok takiego autobusu bo kierowcy nie moga juz prowadzic jest calkiem pokazna.

Autobus policyjny

7. Autobus policyjny

Jeszcze jedna ciekawostka, na poludnie prowadzilem swoj samochod a na podroz na polnoc wynajelismy jeden z tych vanow kempingowych i bylo super. Jak tylko bedziesz miec okazje zeby sie kiedys wybrac na wycieczke czyms takim to zdecydowanie polecam.

Nasz van

8. Nasz van

Firma z ktorej wynajelismy (Wicked Campers) wypozycza samochody ktore sa cale w graffiti i nawet zachecaja zeby cos zostawic po sobie w srodku. Zdecydowanie nie jest to 5-cio gwiazdkowy hotel ale ja bawilem sie super.

Nasz van

9. Tak, tam sie nawet spi w srodku

Dodatkowo spotyka sie bardzo duzo innych vanow na szlaku:

Inni kempingowcy

10. Inni kempingowcy

Teraz po napisaniu tego posta znowu chcialbym gdzies pojechac samochodem. Moze pojade na krotka przejazdzke wymyslec gdzie sie wybrac na kolejne wakacje.


Like it? Share: / Podoba Ci sie? Podziel sie:

  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Digg
  • del.icio.us
  • StumbleUpon
  • email
Komentarze (3) Trackbacks (0)
  1. poczytałam :) wszystkiego najlepszego!!

  2. fajowe graffiti i opisane wszystko tak, ze cale 10 minut mojej biurowej pracy bujalam na austalijskim szlaku! ;-)


Dodaj komentarz


Brak trackbacków.