9Zachód słońca na plaży Brighton
Czytaj dalej »Z powrotem w Perth, kolejny krok żeby zrobić co najmniej jedno zdjęcie zachodu słońca każdego miesiąca. Tym razem plaża Brighton. To troche zabawne, że mieszkając prawie całe życie około 150km od morza ciągle mam to uczucie podekscytowania jak zobaczę ocean. A zaraz potem uświadamiam sobie, że teraz mieszkam w odległości tylko 15 minut jazdy samochodem i za każdym razem mówię sobię że powinienem przyjeżdzać na plażę częściej :)
Czytaj dalej »
9Motylarnia na lotnisku w Singapurze
Czytaj dalej »Miałem okazję spędzić dobrych parę godzin na różnych lotniskach w Europie i Azji i zwykle oznacza to że jest się po prostu zmęczonym, nie można się doczekać na następny lot i chce się po prostu znaleźć miejsce do siedzenia albo najlepiej leżenia. Przez to wszystkie lotniska wydają się być takie same i chce się po prostu stamtąd wydostać jak najszybciej. Ale muszę przyznać że całkiem mi się podobało kilka godzin spędzonych na lotnisku Changi w Singapurze. Pełno miejsc żeby się zrelaksować, rośliny i woda dookoła, darmowy net, wszystko to powoduje że przyjemniej się czeka, ale oprócz tego można tam też znaleźć na przykład basen, kino czy… motylarnię.
Czytaj dalej »
12Krótka wizyta we Frankfurcie
Czytaj dalej »Ostatnim razem w drodze do Polski miałem kilka godzin przerwy we Frankfurcie. Lotnisko nie jest tam takie super jak w Singapurze (więcej o nim następnym razem) ale bardzo efektywne i mimo, że musiałem odebrać bagaż i nadać go jeszcze raz na kolejny lot, to dałem radę pojechać na chwilę do centrum. Tutaj kilka zdjęć stamtąd.
Czytaj dalej »
16Mistrz! Mistrz! Kolejorz!!
Czytaj dalej »Od czasu do czasu ludzie pytają mnie za czym najbardziej tęsknię mieszkając tak daleko od Polski. Muszę przyznać że poza oczywistym – rodzina i przyjaciele – jedna rzecz się zdecydowanie wyróżnia: Lech Poznań. Naprawdę brakuje mi bycia na Bułgarskiej 5/7 i dzisiaj żeby wspierać swój klub zamiast oglądać mecze na żywo wstaję w środku nocy i staram się je znaleźć gdzieś w necie. Nie zawsze jest łatwo ale jest coś specjalnego w świadomości, że jestem być może jedyną osobą w tej części świata która cieszy się z goli strzelanych o 3 czy 4 nad ranem. Ale dzisiaj wszystko to nie ma znaczenia bo po raz pierwszy od 1993 wygraliśmy polską ligę! Jestem pewien, że mnóstwo ludzi świętuje teraz w Poznaniu, wierzcie mi, że co najmniej jedna osoba ponad 13’500km od stolicy Wielkopolski robi dokładnie to samo :) Kolejorz!!
Czytaj dalej »
15Ogród Japoński we Wrocławiu
Czytaj dalej »Ostatnia wizyta we Wrocławiu i będzie coś innego, obiecuję. Tym razem Ogród Japoński, bardzo przyjemne miejsce do odwiedzenia w słoneczne popołudnie. A ponieważ pogoda jest zawsze dobra jak ja jestem z powrotem w Polsce, to nie było problemu z takim właśnie popołudniem.
Czytaj dalej »

English