30Mongol Rally [9]: Mongolia!
Czytaj dalej »Ostatni odcinek naszej szalonej wyprawy: Mongolia. Jedyne 1800km których przejechanie zajęło nam 10 dni samochodami które się rozpadały przez złe drogi albo miejscami brak dróg. Ale daliśmy radę i po 38 dniach od startu w Czechach dojechaliśmy do mety! Przejechaliśmy 12’863km, zużyliśmy 927 litrów benzyny i zebraliśmy ponad 10’000zł na cele charytatywne i samochód (który też oddaliśmy fundacji). Jeszcze raz wielkie dzięki dla wszystkich którzy nam pomogli.
Czytaj dalej »
15Mongol Rally [8]: Ponownie Rosja
Czytaj dalej »Nasz ostatni przystanek przed Mongolią – około 1000km przez Kraj Ałtajski i Republikę Ałtaju na południu Syberii. I kolejna niespodzianka, zdecydowanie nie tego się spodziewałem. Bardzo dobre drogi, przyjemne małe turystyczne miasteczka wszędzie po drodze i piękne góry dookoła. Zdecydowanie warto odwiedzić.
Czytaj dalej »
12Mongol Rally [7]: Ponownie Kazachstan
Czytaj dalej »Po super Kirgistanie przyszedł czas na ponowne odwiedzenie Kazachstanu po to żeby przejechać na północ, do Rosji. W tym momencie trochę ścigaliśmy się z czasem bo moja rosyjska wiza wygasała za parę dni, a my mieliśmy jeszcze jakieś 1200km do przejechania zanim tam dotarliśmy (i dodatkowe 900 przez Rosję) i nie mieliśmy pojęcia jakie bedą drogi. Przez to musieliśmy rozbić nasz konwój bo nasi znajomi zatrzymali się na jeden dzień żeby naprawić samochód, ale mieliśmy nadzieję że się spotkamy w Mongolii.
Czytaj dalej »
22Mongol Rally [6]: Kirgistan
Czytaj dalej »Kirgistan – jedno z największych pozytywnych zaskoczeń i chyba moje ulubione miejsce na naszej rajdowej trasie. Jeśli wrócę do któregoś z azjatyckich krajów które odwiedziliśmy po drodze to pewnie tam. Super jazda po górskich drogach, piękne widoki i nasz pierwszy nocleg w jurcie. Niesamowite było to jak bardzo krajobraz był różny od tego w Uzbekistanie, praktycznie zaraz po przekroczeniu granicy.
Czytaj dalej »
22Mongol Rally [5]: Uzbekistan
Czytaj dalej »Teraz zdecydowanie wjeżdzamy w tą część świata o której nie miałem zielonego pojęcia przed wyjazdem na rajd. Tzn pamiętam że Australia grała z Uzbekistanem w jakichś tam rozgrywkach ale poza tym nie wiedziałem o tym kraju nic. Ale, tak jak cała wyprawa, z kilkoma przygodami ale ogólnie spędziliśmy tam super czas. Poza Mongolią to właśnie tam byliśmy najdłużej, częściowo ze względu na odległość jaką musieliśmy przejechać i częściowo przez zatrucie którego doświadczyła większość ludzi w naszym konwoju. Uzbecy okazali się być bardzo przyjaźni i chętni do pomocy, czasami aż za bardzo. Ciężko było dostać benzynę na północy, pieniądze najlepiej było wymieniać na czarnym rynku i wszyscy jeździli Daewoo – jak się do tego przyzwyczailiśmy to było spoko :) Aha, jest tam naprawdę dużo turystów.
Czytaj dalej »![Mongol Rally [9]: Mongolia! Mongol Rally [9]: Mongolia!](http://mikimaqh.s3.amazonaws.com/2011/1122/20110828011302M.jpg)
![Mongol Rally [8]: Ponownie Rosja Mongol Rally [8]: Ponownie Rosja](http://mikimaqh.s3.amazonaws.com/2011/1114/20110823063841M.jpg)
![Mongol Rally [7]: Ponownie Kazachstan Mongol Rally [7]: Ponownie Kazachstan](http://mikimaqh.s3.amazonaws.com/2011/1104/20110820142718M.jpg)
![Mongol Rally [6]: Kirgistan Mongol Rally [6]: Kirgistan](http://mikimaqh.s3.amazonaws.com/2011/1025/20110816034205M.jpg)
![Mongol Rally [5]: Uzbekistan Mongol Rally [5]: Uzbekistan](http://mikimaqh.s3.amazonaws.com/2011/1018/20110809062540M.jpg)
English